Złoty w czwartek kontynuował deprecjację, szczególnie wyraźną wobec dolara, kurs EUR/PLN zwyżkował do okolic 4,1950, a USD/PLN w pobliże 3,86. Na rynkach bazowych dolar ponownie był mocny, a kurs EUR/USD spadł w pobliże 1,0860. Natomiast na rynkach stopy procentowej sesja przyniosła spadki rentowności obligacji skarbowych, które na głównych parkietach wyniosły ok. 2/3 pb., a w przypadku polskich SPW zniżki dochodowości zawierały się w przedziale 4/5 pb.
Słabość euro ale i europejskich rynków akcji, to efekt ostrzeżeń ze strony Ch. Lagarde, prezes EBC, która wskazała, że planowane przez USA cła na towary importowane z Europy oraz ewentualna odpowiedź państw europejskich mogą osłabić wzrost gospodarczy w strefie euro w pierwszym roku ich obowiązywania o odpowiednio 0,3% oraz 0,5%. Efektem słabszego euro był spadek kursu EUR/USD do górnych ograniczeń technicznych wsparć, które widzimy między 1,0720 a 1,0810. Złoty uległ tym negatywnym w stosunku do europejskich aktywów nastrojom, a tendencję tą dodatkowo wzmacniały słabsze od oczekiwań ekonomistów odczyty danych makro z krajowej gospodarki za luty br. (m. in. produkcja przemysłowa oraz produkcja budowlano-montażowa). Czwartkowa deprecjacja złotego nie miała póki co istotnego wpływu na trendy głównych par z PLN, choć warto dodać, że ich kursy w czasie dnia dotarły do górnych ograniczeń lokalnych trendów bocznych. Tym samym ewentualne, dalsze osłabianie krajowej waluty takie konsekwencje w postaci wybicia ich kursów górą z tych konsolidacji by przyniosło...