Na pierwszy rzut oka rynek gruntów zdaje się trwać w spokojnym stanie równowagi. Obfita podaż mieszkań, budowana konsekwentnie w ostatnich kwartałach, ogranicza presję na szybkie decyzje inwestycyjne. W tym stanie rynku spokój jest jednak pozorny — jesteśmy raczej w momencie, w którym uczestnicy rynku uważnie obserwują horyzont, świadomi nadchodzących zmian. Kluczowym czynnikiem, który może w istotny sposób przedefiniować zasady gry, są regulacje w obszarze planowania przestrzennego. Ich wdrożenie niesie ryzyko istotnego ograniczenia dostępności gruntów pod zabudowę, a tym samym trwałego zawężenia pola działania dla nowych inwestycji. A zatem to, co dziś jawi się jako rynek względnie stabilny, w dłuższej perspektywie może zostać poddane znaczącym napięciom strukturalnym.
W krótkim okresie sytuacja pozostaje jednak pod kontrolą. Banki ziemi zgromadzone przez deweloperów w poprzednich latach zabezpieczają realizację projektów rozpoczynanych w 2026 roku, a znaczny zapas uzyskanych pozwoleń na budowę przekłada się na relatywnie wysoką elastyczność podaży. W efekcie rynek mieszkaniowy dysponuje buforem, który pozwala ograniczać presję na wzrost cen i łagodzić ewentualne wahania popytu. W dłuższym horyzoncie obraz ten może jednak ulec zasadniczej zmianie. Zmieniająca się w ciągu lat rzeczywistość pod wpływem ewolucji potrzeb może nie zechcieć dopasować się do nawet najbardziej perfekcyjnych planów. Istnieje ryzyko, że nowe ramy planowania przestrzennego w długim okresie usztywnią podaż, redukując zdolność rynku do szybkiego reagowania na zmieniającą się strukturę popytu.
Efekt nowych regulacji dla podaży gruntów można przyrównać do betonu w fazie wiązania — w krótkim czasie zachowuje on jeszcze płynność, wspieraną zgromadzonymi wcześniej zasobami, by z czasem nieuchronnie stwardnieć w ramach planistycznych, które nadają mu trwałą, trudną do zmiany formę.
Według danych Cenatorium, w 2h25 w grupie największych miast ceny transakcyjne gruntów pod zabudowę były najwyższe w Warszawie, Gdańsku i Krakowie, a najniższe w Lublinie. Ograniczona dostępność terenów pod zabudowę mieszkaniową w największych miastach powoduje, że ceny gruntu w tych miastach są kilkukrotnie wyższe w porównaniu z lokalizacjami w obszarze poza miastem (powiaty graniczące z centrami aglomeracji). W 2h25 ceny działek pod zabudowę w największych miastach wzrosły r/r w granicach 5,3-10%, wzrost był wyraźnie większy silniejszy niż w1h25 (wówczas w granicach 2,3-7,5% r/r). W 2h25 najsilniej rosły ceny działek w Warszawie (10,2% r/r), najsłabiej w Gdańsku (5,3% r/r).

W przypadku analizowanych województw w 2h25 tendencja wzrostowa cen transakcyjnych gruntów znacząco wzrosła – ceny w 8 analizowanych województwach rosły w przedziale 5,7-18,9% r/r (vs 2,7-10,4% r/r w 1h25). Ten trend występuje też w województwie mazowieckim, w którym wcześniej notowano spadki, obecnie trendy w tym regionie są podobne, jak w pozostałych województwach.
Ceny ofertowe działek są zróżnicowane zależnie od przeznaczenia działek. Najdroższe są działki komercyjne - mediana ich ceny kształtowała się w 2h25 na poziomie ok. 210 zł za m kw. (-1% r/r). Mediana ceny ofertowej m kw. działki budowlanej w 2h25 wynosiła 164 zł za m kw., a uzbrojonej – 177 zł. W obu przypadkach ceny ofertowe praktycznie nie zmieniły się. W 2h25 wyraźniej wzrosły jedynie ceny ofertowe działek rekreacyjnych, cena m.kw. takiej działki wynosiła ok. 90 zł za m kw. (4,6% r/r). Motywy zakupu działek rekreacyjnych nie zmieniają się. Jest to możliwość aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu na własnej działce, zakup ziemi jest też jedną z form różnicowania portfela aktywów.

Liczba pozwoleń na budowę w 2025 jest mniejsza o 8,7% w zestawieniu z 2024, co prawdopodobnie osłabiło presję na wzrost cen ofertowych gruntów. Na spadek ogółem składają się spadek liczby pozwoleń na mieszkania deweloperskie (-16% r/r) oraz wzrost (+8% r/r) liczby pozwoleń dla indywidualnych inwestorów. Udział inwestorów indywidualnych wzrósł do 32,2% (+5pp r/r). W przypadku deweloperów przesłanką spadku mogły być gorsze nastroje na rynku mieszkaniowym, szczególnie w 1h25, gdy perspektywy obniżki stóp procentowych były niewielkie i jednocześnie pula zgromadzonych pozwoleń w poprzednich latach była duża. Z kolei inwestorów indywidualnych może motywować nowelizacja ustawy o planowaniu przestrzennym z 2023, która m.in. ogranicza możliwości zabudowy gruntu i wiąże ją z zapisami planu ogólnego gminy (plan powinien powstać do sierpnia’26). Inwestorzy indywidualni obawiając się paraliżu decyzyjnego, który może towarzyszyć zmianom, kontynuowali wystąpienia o pozwolenia na budowę.

1q26 przyniósł umiarkowaną poprawę statystyki pozwoleń na budowę, która wiąże się z nieco lepszymi nastrojami na rynku mieszkaniowym, jak i niepewnością skutków zmian regulacyjnych związanych z nowelizacją ustawy o planowaniu przestrzennym. Liczba pozwoleń dla inwestorów indywidualnych wzrosła w 1q26 o 13% r/r a dla deweloperów o 11% r/r.
W opinii deweloperów mieszkaniowych uczestniczących w cyklicznej ankiecie NBP dotyczącej sytuacji firm deweloperskich[1] w 2025 bank ziemi przez nich zabezpieczony pozwalał na budowę liczby mieszkań większej o ok. 15% niż planowali oni rozpocząć w 2026. Wśród firm planujących rozpoczęcie nowych projektów mieszkaniowych ok. 71% firm dysponowało gruntami, na których mogli rozpocząć więcej lokali niż planowali w 2026, w tym 28% znacząco więcej.

W 2025 grunty pod projekty mieszkaniowe nabyło 46% deweloperów – nieco mniej niż w poprzednich trzech latach (49% w 2024, 51% w 2023, 53% w 2022). Zakupy ograniczyły głównie małe i średnie firmy. Prawdopodobnie jest to skutek ostrożnego podejścia do inwestycji w grunty w sytuacji niepewności na rynku mieszkaniowym przy dużej nadpodaży mieszkań w 2025 (efekt załamania sprzedaży mieszkań w 2024).
Ta sytuacja znajduje odzwierciedlenie w zmianach cen ziemi netto pod budownictwo wielorodzinne. W ocenie ankietowanych deweloperów tendencja wzrostu cen ziemi pod budownictwo wielorodzinne zwolniła. Ceny ziemi netto pod projekty mieszkaniowe w budownictwie wielorodzinnym wzrosły w 2025 średnio r/r o 13% w przeciętnych lokalizacjach i o 21% w bardzo dobrych lokalizacjach (w 2024 odpowiednio o 16% i o 25%).
[1] Sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstw deweloperskich z elementami popytu i podaży na rynku pierwotnym w badaniach ankietowych NBP [w:] Informacja o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w IV kwartale 2025 r., NBP, marzec 2026; Ankieta jest przeprowadzana co roku na powtarzalnej próbie ogólnopolskiej, która obejmuje ok.30% firm deweloperskich. Mieszkania rozpoczęte przez nich w 2025 stanowiły ok. 40% rozpoczętych mieszkań ogółem w kraju.
Zapisy księgowe firm deweloperskich (zagregowane dane dla PKD 41.1 ze sprawozdawczości firm dla GUS) na koniec 2h25 wskazują na wzrost banku ziemi deweloperów r/r. W przypadku dużych (powyżej 49 osób) deweloperów zasoby banku ziemi były zbliżone r/r, w przypadku mniejszych deweloperów (zatrudniających od 9 do 49 osób) bank ziemi wzrósł o 42,6% r/r. Dane te sugerują, że duże firmy, z większym buforem płynnościowym i długoterminowymi strategiami, kontynuowały aktywność w 2025, zmniejszając zasoby ziemi. Natomiast mniejsze firmy w sytuacji gorszej koniunktury rozpoczęły mniej projektów. Te prawdopodobne zachowania są też widoczne w nakładach na grunty - w 2025 łączne nakłady grupy dużych deweloperów wzrosły (53% r/r), natomiast grupy mniejszych zmalały (-60% r/r).

Generalnie atrakcyjne działki (z uporządkowaną sytuacją prawną i planistyczną oraz dobrym dostępem do infrastruktury) zwykle znajdują nabywców. Duzi deweloperzy starają się utrzymywać odpowiedni bank ziemi pod przyszłe projekty w horyzoncie kilku lat i na bieżąco go uzupełniać. Często prowadzą własne działy zakupu gruntów, współpracują też z renomowanymi pośrednikami.
Giełdowi deweloperzy mieszkaniowi w raportach podsumowujących wyniki 2025 raportują różny poziom aktywności w zakresie zakupu gruntów i zabezpieczenia terenów pod przyszłe budowy, przykładowo:
Przytoczone informacje od deweloperów giełdowych odbiegają w skali wolumenu od przytoczonych danych GUS dla PKD 41.1 (wykres). Może to wynikać z niekiedy innego przyporządkowania PKD deweloperom giełdowym, jak i okresu aktualizacji wyceny banku ziemi czy klasyfikacji nakładów na grunty.
Praktykowanymi w dalszym ciągu rozwiązaniami w sytuacji problemu braku atrakcyjnych działek pod zabudowę mieszkaniową są m.in.:
7 maja 2025 weszła w życie nowelizacja ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – ważność dotychczasowych studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego została wydłużona do 30 czerwca 2026, dzięki czemu gminy zyskały więcej czasu na przygotowanie planów ogólnych, do których zobowiązuje je poprzednia gruntowna nowelizacja z września 2023. Procedowana kolejna nowelizacja Ustawy (projekt przedłożony przez Ministra Finansów i Gospodarki, 14 kwietnia 2026 przyjęty przez Radę Ministrów, następnie zostanie przekazany do Sejmu) przewiduje m.in.:
Głównym celem reformy planowania i zagospodarowania przestrzennego wprowadzonej w 2023 jest stworzenie stabilnego i przewidywalnego klimatu inwestycyjnego oraz przeciwdziałanie niekontrolowanemu rozlewaniu się zabudowy na tereny podmiejskie, zwłaszcza największych miast. Znowelizowana ustawa m.in:
Wdrożenie reformy jest jednym z zadań współfinansowanych z KPO. Inwestycja obejmuje zapewnienie wsparcia technicznego przy przygotowywaniu ogólnych planów zagospodarowania przestrzennego oraz szkolenia dla planistów zaangażowanych w opracowywanie planów ogólnych w gminach. Wobec braku realnych możliwości zrealizowania wskaźnika (przyjęcie planu zgodnego z wymogami nowego prawa przez 80% gmin) w lipcu 2024 przy rewizji KPO zmieniono parametry wskaźnika – obecnie jest to odsetek gmin, które przygotowały i opublikowały w BIP projekt ogólnego planu zagospodarowania przestrzennego.
Jednym z ważniejszych elementów nowej ustawy jest ograniczenie obszaru analizowanego do decyzji o warunkach zabudowy (WZ). Został określony maksymalny dopuszczalny zasięg obszaru analizowanego - wymagania dla nowej zabudowy będą ustalane w oparciu o najbliższe sąsiedztwo, a warunki zabudowy będą ustalane tylko wtedy, gdy gmina uchwali plan ogólny, przewidujący położenie działki w obszarze uzupełnienia zabudowy. Zgodnie z nowelizacją WZ będą wygasać po 5 latach od daty, w której stały się prawomocne (dotychczas były bezterminowe). Pod koniec listopada’25 przedłużono obowiązywanie dotychczasowej zasady wydawania decyzji o warunkach zabudowy - decyzje o warunkach zabudowy wydane w sprawach wszczętych przed 16 października 2025 nie podlegają regule 5-letniego obowiązywania. Po 1 lipca 2026 (o ile termin ten nie zostałby wydłużony zgodnie z procedowanym teraz projektem do 1 września 2026) – do czasu uchwalenia planu ogólnego gminy inwestycje będą mogły być realizowane wyłącznie w oparciu o decyzje, które zostały wydane wcześniej i nie utraciły mocy lub w oparciu o obowiązujące plany miejscowe.
Niepewność co do możliwości zabudowy gruntów po zmianach wprowadzonych w znowelizowanej ustawie o planowaniu przestrzennym i ryzyko paraliżu decyzyjnego (gdyby gmina nie zdążyła uchwalić planu ogólnego do 30 czerwca 2026, procedowany jest nowy termin - 31 sierpnia 2026) mogą powodować turbulencje na rynku gruntów w krótkiej i średniej perspektywie. Ograniczenie podaży gruntów pod zabudowę mieszkaniową po przyjęciu przez gminy planów ogólnych wg nowych zasad może spowodować wzrost cen działek. Z drugiej strony duża pula pozwoleń na budowę, którą dysponują inwestorzy, przy wciąż wysokiej podaży mieszkań na rynku, łagodzi tę potencjalną presję, ograniczając zakupy działek do tych zawsze atrakcyjnych (dobrze położonych, z uporządkowaną sytuacją prawną). Problemem stanie się natomiast położenie części działek poza obszarem uzupełnienia zabudowy wskazanym w planie ogólnym. Takie działki stracą charakter budowlany i ich cena spadnie. Posiadanie takich działek w bankach ziemi deweloperów (zakupionych na podstawie analizy chłonności w innych warunkach) może negatywnie wpłynąć na rentowność części projektów deweloperskich.
Okres obowiązywania Ustawy z dnia 5 lipca 2018 o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących został wydłużony do końca czerwca 2026. Od 1 lipca 2026 lex deweloper przestanie obowiązywać, a inwestorzy będą musieli już korzystać z nowych rozwiązań, takich jak Zintegrowane Plany Inwestycyjne (ZPI) wprowadzone nowelizacją ustawy o planowaniu przestrzennym w 2023.


