Kwartalnik Branżowy 2q26 (234) - Inwestycje publiczne napędzają wzrost

2026-07-01

👉 Pobierz raport

Wpływ szoku podażowego związanego z wojną na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę na razie okazał się znacznie mniejszy niż można było oczekiwać. Oczywiście nawet jeśli ruch statków w Cieśninie Ormuz zostałaby natychmiast całkowicie odblokowany, różne skutki gospodarcze kryzysu będziemy odczuwać jeszcze co najmniej przez kilka kwartałów, a sytuacja w Zatoce Perskiej już nigdy nie powróci do stanu sprzed 28.02.2026. Poza tym sytuacja w regionie wciąż jest bardzo napięta, a prawdopodobnie kolejne kryzysy czają się za rogiem (obyśmy się mylili). Polskie społeczeństwo i gospodarka jak na razie wykazują wyjątkową odporność, a jednym z powodów jest zróżnicowana struktura branżowa i elastyczność polskich przedsiębiorców.

Mimo niesprzyjających warunków w 1q26 sytuacja finansowa dużych i średnich firm w Polsce była dobra. W styczniu i lutym na aktywność ekonomiczną negatywnie wpływała mroźna i śnieżna aura, a w marcu mieliśmy do czynienia z dużymi podwyżkami cen paliw i produktów ropopochodnych. Jednak wynik finansowy firm był o 20% wyższy niż rok wcześniej, a rentowność sprzedaży netto (ROS) wyniosła 4,1%, czyli o 0,6pp więcej niż w 1q25, choć wciąż nieco niżej niż 5-letnia średnia dla 1q. Przychody w skali roku zwiększyły się o 6,0%, co oznaczało najszybszy wzrost od 1q23.

Za prawie połowę wzrostu przychodów w skali roku w przemyśle i ¼ wzrostu ogółem w gospodarce odpowiadała branża energetyczna (w tym ciepłownictwo). Bardzo duży dodatni wpływ miał również handel (31% wzrostu przychodów r/r w gospodarce) oraz usługi profesjonalne i techniczne (9%), a wśród branż przemysłowych produkcja żywności, pojazdów, maszyn oraz metali.

Z kolei największy negatywy wpływ na przychody miała branża budowlana (-4,4% r/r), produkcja urządzeń elektrycznych (m.in. AGD, baterie), sektor chemiczny i mineralny (czyli w dużej mierze materiały budowlane). 

W porównaniu do sytuacji sprzed kwartału obecnie nieco słabsze są nastroje konsumentów i firm w Polsce oraz prognozy wzrostu gospodarczego w UE. Powoduje to, że rolę stabilizatora wzrostu gospodarczego w jeszcze większym stopniu będą odgrywać planowane duże inwestycje publiczne, w tym ze wsparciem ze środków unijnych. Miejmy nadzieję, że pociągną one za sobą inwestycje prywatne, a nie je zastąpią. Dla Polski nasz scenariusz bazowy, podobnie jak w poprzednim kwartale, nadal zakłada wzrost PKB w 2026 o 3,5%. Nieco wyższa jest za to prognoza wzrostu cen producenta (PPI), obecnie to 1,6% wobec 1,1% poprzednio. Wyższe ceny w warunkach silnego popytu oznaczają zazwyczaj wyższe przychody firm, a w wielu przypadkach prawdopodobnie również wyższe marże. Biorąc to pod uwagę utrzymujemy na razie naszą wcześniejszą prognozę wzrostu przychodów firm w 2026 o 4-8%.

Newsletter Centrum Analiz