Stopa inwestycji firm jest w Polsce niższa niż średnio w UE. Nakłady brutto firm na środki trwałe odpowiadają za nieco ponad 8% PKB, wobec blisko 13% w UE. Lukę po stronie firm częściowo kompensują inwestycje publiczne, stanowiące ponad 5% PKB, wyraźnie więcej niż średnio w UE.
Za zagregowanym wynikiem kryje się duże zróżnicowanie aktywności między branżami. W ostatnich latach intensywność inwestycyjna, tj. relacja nakładów do przychodów, zwiększyła się jedynie w niewielkiej części branż, m.in. w budownictwie, branży chemicznej, papierniczej i produkcji napojów. Poprawa marż sprzyja wzrostowi inwestycji, choć umiarkowana korelacja wyniku finansowego netto z dynamiką inwestycji pokazuje, że rentowność nie jest najważniejszym czynnikiem. Znaczenie mają również perspektywy popytu, wykorzystanie istniejących mocy, stopień ich zużycia, koszt finansowania, w tym dostępne dotacje, oraz zmiany w otoczeniu technologicznym i regulacyjnym.
Silne zróżnicowanie aktywności inwestycyjnej występuje także wewnątrz branż. Im większe przedsiębiorstwa, tym zazwyczaj wyższa relacja nakładów do przychodów. Dysponują one większymi zasobami własnymi, łatwiejszym dostępem do finansowania oraz możliwością realizacji bardziej złożonych projektów. Różnice występują również w zależności od pochodzenia kapitału. W ostatnich latach nakłady krajowych firm prywatnych rosły szybciej niż przedsiębiorstw z przewagą kapitału zagranicznego. Najwyższą stopę inwestycji notują firmy z przewagą kapitału publicznego.
Obserwowana w ostatnich kwartałach poprawa wyników finansowych przedsiębiorstw sprzyja inwestycjom – w najnowszych danych za 1h26 widzimy solidny (+12,4% r/r) wzrost nakładów inwestycyjnych firm. Pozytywny wpływ ma również wysoka faza cyklu związanego z programami finansowanymi z budżetu UE. Wzrost aktywności inwestycyjnej przekłada się na wzrost zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne. Na koniec lipca 2026 wartość udzielonych przedsiębiorstwom kredytów inwestycyjnych była o 12% wyższa niż rok wcześniej.
Silny impuls do wzrostu aktywności inwestycyjnej generują również duże publiczne programy inwestycyjne w zakresie transformacji energetycznej, rozbudowy infrastruktury transportowej oraz wzmacniania zdolności obronnych. Bezpośredni wpływ inwestycji publicznych na aktywność inwestycyjną firm będzie widoczny przede wszystkim po stronie wykonawców i podwykonawców, głównie w branży budowlanej, ale także w wybranych segmentach przetwórstwa przemysłowego (głównie dobra inwestycyjne), energetyce oraz sektorach dostarczających usługi specjalistyczne. Siła tego impulsu będzie jednak zależała od udziału krajowych przedsiębiorstw i ich dostawców w realizacji projektów (local content).
Wartość kosztorysowa rozpoczynanych inwestycji oraz badania koniunktury studzą jednak optymizm wskazując na utrzymującą się ostrożność inwestycyjną przedsiębiorstw. W 1h26 wartość kosztorysowa nowo rozpoczynanych inwestycji była o 18,6% niższa niż rok wcześniej. To wskazuje, że firmy w dużej mierze kontynuują wcześniej rozpoczęte inwestycje. Z kolei wg badania koniunktury z sierpnia 2026 aż 30-40% firm poza przetwórstwem w ogóle nie planuje inwestycji w 2026.
Perspektywy inwestycji są silnie zróżnicowane w zależności od branży. W przetwórstwie ambitne plany inwestycyjne mają producenci pozostałego sprzętu transportowego, żywności i napojów, elektroniki oraz wyrobów farmaceutycznych. Branże te w ostatnich latach mocno zwiększały nakłady i deklarują kontynuację tego trendu. Na przeciwległym biegunie znajdują się producenci mebli i wyrobów z drewna, firmy motoryzacyjne oraz metalurgiczne i odzieżowe. W tych branżach przeważają firmy spodziewające się spadku inwestycji. W sektorach zmagających się ze słabym popytem, presją na marże i niewykorzystanymi mocami firmy mogą koncentrować wydatki na niezbędnym odtworzeniu majątku lub dostosowaniach regulacyjnych. Wydaje się więc, że na razie ożywienie inwestycyjne ma „wyspowy” charakter i pomija jeszcze sporą części gospodarki.