Dziennik Ekonomiczny: Fitch optymistycznie o polskiej gospodarce

2026-09-29

Pobierz pełny raport z wykresami i tabelami

  • W poniedziałek złoty się osłabił wobec dolara, a USDPLN wzrósł do ok. 3,84. EURPLN pozostał stabilny w pobliżu 4,37, natomiast EURUSD zniżkował do 1,1370. Amerykańską walutę wspierały oczekiwania na podwyżki stóp Fed na obu pozostałych w tym roku posiedzeniach, podsycane rosnącymi cenami ropy i obawami inflacyjnymi. Wtorkowe dane nie powinny istotnie wpłynąć na nastroje rynkowe, oczekiwania dotyczące ścieżki stóp Fed i dolara. Bez dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i przy cenie ropy Brent poniżej 110 USD/b oczekiwana jest stabilizacja EURPLN w przedziale 4,36-4,38, a USDPLN w zakresie 3,8150-3,86. Rentowności krajowych SPW wzrosły wczoraj nawet o 11pb, a instrumenty pochodne wyceniały podwyżki stopy referencyjnej NBP łącznie o ponad 125pb do grudnia 2027. Bazowy scenariusz zakłada utrzymanie się w krótkim terminie dochodowości obligacji 2-letnich blisko 5,0%, a 10-letnich w okolicach 6,5%. Europejskie odczyty inflacji mogą ciążyć rynkowi długu, choć przestrzeń do dalszego wzrostu krzywych dochodowości obligacji w państwach rozwiniętych wydaje się ograniczona.
  • Najważniejszą dzisiejszą publikacją makro jest raport JOLTS obrazujący popyt na pracę w USA w sierpniu. Konsensus oczekuje, że popyt nie zmieni się istotnie w stosunku do lipca, co potwierdziłoby stabilizację rynku pracy. Ponadto z USA napłyną dane o cenach nieruchomości w lipcu oraz wskaźnik koniunktury konsumenckiej we wrześniu wg Conference Board.
  • W Europie oczekiwana jest lekka poprawa wrześniowego wskaźnika koniunktury ESI względem sierpnia, co wynika z coraz lepszych oczekiwań co do perspektyw gospodarczych, szczególnie w sektorze przemysłowym. Jednocześnie wstępny odczyt wskazał na istotne pogorszenie nastrojów konsumenckich.

WYDARZENIA ZAGRANICZNE:

  • ŚWIAT : D.Trump odrzucił irańską propozycję otwarcia cieśniny Ormuz i wznowienia rozmów o programie nuklearnym w ciągu siedmiu dni w zamian m.in. za zniesienie amerykańskiej blokady morskiej i części sankcji. Rozmowy nie zostały jednak zerwane – Katar i Pakistan kontynuują mediację, a Waszyngton oczekuje przede wszystkim konkretnych ustępstw Teheranu w programie nuklearnym. Pojawiały się sygnały, że w zamian USA mogłyby złagodzić sankcje i odblokować część irańskich aktywów, choć D.Trump zaprzeczył, by złożył Iranowi taką ofertę. Teheran nie spodziewa się porozumienia przed listopadowymi wyborami do Kongresu i po głosowaniu widzi wysokie ryzyko ponownej eskalacji. Jednocześnie nie doszło do nowego dużego bezpośredniego starcia USA–Iran, ale utrzymywała się wysoka aktywność militarna w regionie, m.in. izraelskie uderzenia w południowym Libanie i walki z Huti w Jemenie.
  • EUR: Prezeska EBC Ch.Lagarde oceniła, że gospodarka strefy euro pozostaje odporna na szok energetyczny. Po solidnym wzroście PKB w 2q26, w 3q26 aktywność prawdopodobnie utrzymała wysoką dynamikę, wspierana przez przemysł, zwiększone wydatki publiczne na obronność i infrastrukturę oraz odbicie konsumpcji. Ch.Lagarde wskazała, że wzrost inflacji do 3,2% r/r w sierpniu (wobec 2,9% r/r w lipcu) wynikał głównie z wyższych cen energii, podczas gdy inflacja bazowa obniżyła się (do 2,4% r/r z 2,5% r/r), a dynamika płac spowolniła w 2q26 do 3,3% r/r. Według Prezeski nie widać na razie oznak utrwalania się szoku energetycznego w płacach. EBC prognozuje inflację na poziomie 3,0% w 2026, 2,5% w 2027 i 2,1% w 2028, przy czym czynniki ryzyka skierowane są w górę dla inflacji i w dół dla wzrostu PKB. Wrześniową podwyżkę stóp o 25pb Ch.Lagarde określiła jako „umiarkowaną reakcję”, mającą ograniczyć ryzyko utrwalenia się wyższej inflacji.
  • USA: L.Cook (członkini zarządu Fedu) oceniła, że rozwój AI w krótkim terminie zwiększa presję inflacyjną w USA poprzez silny popyt inwestycyjny, a także efekt majątkowy związany ze wzrostem cen akcji. W średnim okresie wzrost produktywności wynikający z AI powinien działać dezinflacyjnie, choć efekt ten prawdopodobnie będzie umiarkowany i może pojawić się z opóźnieniem. Jednocześnie AI może prowadzić do przejściowego wzrostu bezrobocia spowodowanego niedopasowaniem kwalifikacji, na co polityka pieniężna ma ograniczony wpływ. L.Cook w najbliższych miesiącach oczekuje utrzymania dalszej presji inflacyjnej związanej z inwestycjami w AI, wyższymi cenami ropy oraz zakłóceniami w łańcuchach dostaw na Bliskim Wschodzie. Kolejne decyzje Fed będą zależeć od reakcji gospodarki na dotychczasowe zacieśnienie polityki pieniężnej oraz napływających danych dotyczących inflacji i sytuacji na rynku pracy.
  • USA/CHN: USA i Chiny uzgodniły listy towarów o wartości po 30 mld USD, które mogą zostać objęte niższymi cłami. USA wskazały 77 grup chińskich produktów, m.in. zabawki, AGD i sprzęt sportowy, a Chiny ponad 1600 pozycji z USA, głównie produktów rolnych, choć bez soi. Preferencje objęłyby ok. 30% eksportu USA do Chin i 10% eksportu Chin do USA. Jest to główny konkretny efekt spotkania D.Trumpa i Xi Jinpinga, jednak wysokość niższych ceł i termin ich wprowadzenia nie zostały jeszcze ustalone. Rozejm handlowy między państwami przedłużono do 10 stycznia.
  • UK: Analiza BoE wskazuje, że wskaźnik inflacji CPI, choć dobrze odzwierciedla koszty życia, nie zawsze jest optymalnym miernikiem do ustalania stóp procentowych. W strefie euro podczas recesji ok. 95% zmian w konsumpcji i zatrudnieniu dotyczy sektorów dóbr i usług uznaniowych (takich, których konsumpcję można łatwo odłożyć w czasie). Jednocześnie około 86% wahań inflacji pochodzi z sektorów dóbr podstawowych, które są mało wrażliwe na zmiany stóp procentowych. Zacieśnienie polityki pieniężnej wpływa przede wszystkim na sytuację w sektorach uznaniowych, zatrudniających wielu pracowników bez znaczących oszczędności. Autorzy rekomendują, aby banki centralne silniej reagowały na inflację dóbr uznaniowych niż na inflację CPI ogółem. Takie podejście pozwala ograniczyć koszty walki z inflacją o ok. 9,4% i zbliża działania banku centralnego do optymalnych rozwiązań. Praca nie ma na celu propozycji rezygnacji z celu inflacyjnego CPI, lecz lepsze dostosowanie wskaźnika sterującego stopami procentowymi do rzeczywistego kanału transmisji polityki pieniężnej.

WYDARZENIA KRAJOWE:

  • POL: Fitch podwyższył prognozę wzrostu PKB Polski w 2026 do 3,5% z 3,3%, a w 2027 do 3,0% z 2,9%. Wzrost mają wspierać przede wszystkim inwestycje związane ze środkami z UE, których wyhamowanie obniży dynamikę PKB w 2027. Konsumpcja pozostanie relatywnie mocna, choć słabnący rynek pracy i wolniejszy wzrost płac realnych ograniczą jej dynamikę. Fitch oczekuje inflacji CPI na poziomie 3,7% na koniec 2026 i 3,0% w 2027. Ze względu na podwyższoną inflację, napięcia na Bliskim Wschodzie i wysoką inflację usług agencja nie oczekuje dalszych obniżek stóp w 2026, a w 2027 zakłada jedną obniżkę o 25pb do 3,50%.
  • POL: Popyt na kredyt ze strony gospodarstw domowych w sierpniu nadal był wysoki. Według danych BIK wartość nowych kredytów mieszkaniowych wzrosła o 51,1% r/r i ponownie przekroczyła 13 mld PLN. Silnie rosły także kredyty ratalne (nowa sprzedaż +22,1% r/r wartościowo), choć ich średnia kwota obniżyła się o 16,1% r/r. Wartość nowych kredytów gotówkowych zwiększyła się o 12,0% r/r, głównie za sprawą finansowania wysokokwotowego i konsolidacji zadłużenia. Jakość portfela kredytowego pozostaje stabilna, a BIK nie dostrzega sygnałów istotnego wzrostu ryzyka kredytowego w segmencie gospodarstw domowych.

KOMENTARZ RYNKOWY:

  • Złoty w poniedziałek nie zmienił się w relacji do euro, natomiast osłabił wobec dolara. Kurs EURPLN pozostał w okolicy 4,37, a USDPLN wzrósł w pobliże 3,84. Na rynkach bazowych EURUSD zniżkował do 1,1370.
  • Na początku nowego tygodnia ponownie to globalnie mocny dolar decydował o trendach na rynku FX, a złoty w dużej mierze podążał za zmianami na rynkach bazowych. Amerykańską walutę wspierały oczekiwania, że Fed będzie kontynuował podwyżki stóp na obu pozostałych w tym roku posiedzeniach. Taki scenariusz wzmacniały rosnące ceny ropy, związane z brakiem sygnałów deeskalacji na Bliskim Wschodzie i podtrzymujące obawy inflacyjne. W efekcie umocnienia dolara kurs EURUSD naruszył minima z ubiegłego tygodnia i znalazł się na najniższych poziomach od końca czerwca br. W przypadku głównych par z PLN skala zmian była jednak zbyt mała, aby doszło do ustanowienia nowych lokalnych ekstremów, dlatego obraz trendów EURPLN i USDPLN nie uległ istotnej zmianie.
  • Wtorkowe kalendarium makro jest rozbudowane, szczególnie w USA, jednak najważniejsze publikacje poznamy dopiero w drugiej części tygodnia. Z tego względu wpływ dzisiejszych danych na oczekiwania dotyczące ścieżki stóp Fed, dolara i szerzej nastroje rynkowe powinien być ograniczony. Uważamy, że zachowanie złotego będzie ponownie zależało przede wszystkim od geopolityki, w tym tej z naszego regionu, oraz dalszego trendu dolara. Nadal zakładamy, że w krótkim terminie znaczna część negatywnych czynników została już na rynku FX uwzględniona w wycenach. Jeżeli zatem nie dojdzie do dalszej eskalacji na Bliskim Wschodzie, a ceny Brent utrzymają się poniżej 110 USD/b, nie widzimy obecnie nowych impulsów, które mogłyby wywołać kolejny wyraźny ruch kierunkowy EURPLN i USDPLN. Przy takich założeniach nadal oczekujemy stabilizacji kursów odpowiednio w przedziałach 4,36-4,38 oraz 3,8150‑3,86.
  • Na krajowym rynku stopy procentowej poniedziałkowa sesja przyniosła silny wzrost krzywej dochodowości obligacji, sięgający 11pb. W efekcie instrumenty pochodne zaczęły dyskontować podwyżkę stopy referencyjnej NBP o ponad 125pb w perspektywie grudnia 2027. Podobnie jak w ostatnich dniach, negatywnie na wyceny papierów oddziaływały rosnące ceny surowców energetycznych na rynkach towarowych. Ich wzrostowi sprzyjał brak sygnałów wskazujących na możliwość rozpoczęcia rozmów pokojowych między Iranem a USA, a także konfrontacyjna retoryka obu stron. Podczas wtorkowej sesji otoczenie rynkowe może pozostać niesprzyjające. Oznacza to, że rentowności 2-letnich obligacji powinny utrzymywać się w pobliżu 5,0%, a 10-letnich w okolicach 6,5%.
  • Za takim scenariuszem krótkoterminowo przemawiają również publikacje danych makroekonomicznych. Lekko negatywny wpływ na globalny rynek długu może mieć dzisiejsza publikacja wstępnych danych o inflacji w Europie. Inwestorzy poznają m.in. odczyty z Hiszpanii, Belgii i Islandii. Choć nie dotyczą one największych gospodarek europejskich, pozwolą lepiej ocenić skalę możliwego wzrostu presji inflacyjnej w regionie będącego konsekwencją rosnących cen energii. Wskaźnik HICP dla całej strefy euro zostanie opublikowany dopiero 2 października, a konsensus zakłada jego wzrost we wrześniu do 3,6% r/r wobec 3,2% r/r w sierpniu. Poza pierwszymi odczytami inflacyjnymi lekko negatywnie na rynek może oddziaływać również poranna podwyżka stóp procentowych w Australii (o 25pb do 4,60%). Naszym zdaniem skalę negatywnych reakcji może jednak ograniczać fakt, że krzywe dochodowości obligacji w państwach rozwiniętych znajdują się już na wysokich poziomach, a przestrzeń do ich dalszego wzrostu wydaje się ograniczona.
Newsletter Centrum Analiz